RETROSTACJA  PRZEDSTAWIA 
N° 16. Warszawa, dnia 27 kwietnia 2015 roku. Rok CV.
Opowieści rysunkowe z „Piechura” zdaniem żurnalistów.
Gildia, 21.04.2015
Czas Fantastyki nr 1/2014
Małpy Pana Boga, 2013
Aleja Komiksu, 01.04.2013
Wokół „W pustyni i w puszczy”, 2012
Wielbiciel Spluw, 26.11.2011
Wielbiciel Spluw, 26.11.2011
Polski komiks historyczny (lata 1920-2010), 2010
Historia Polski w komiksowych kadrach, 2010
Gazeta Wyborcza, 27.01.2011
Przedwiośnie żywych trupów
Semiomiks, 24.11.2010
Kolorowe Zeszyty, 21.10.2010
Leksykon polskich bohaterów i serii komiksowych, 2010
Mówią Wieki nr 7/2010
Uniwersytet Śląski, 2009
Nowa Fantastyka nr 2/2010
Kreatura NG nr 25/2009
Wolsung: Magia Wieku Pary
Komiksomania, 22.09.2009
KZ nr 57
ŚmiercionoŚni, 20.08.2009
Steampunker, 02.03.2009
Esensja, 02.03.2009
Esensja, 12.12.2008
Perspektywy, 01.12.2008
Komandos nr 11/2008
Valkiria Network, 26.09.2008
Trendyzator, 26.08.2008
Wprost nr 8/2008
Templum Novum nr 7/2008
Pro Arte nr 4/2008
KZ nr 49
Hardkorporacja nr 1
Portal Kryminalny, 03.03.2008
Gazeta Wyborcza, 23.02.2008
Newsweek, 08.02.2008
Gazeta Wyborcza, 12.02.2008
Gazeta Studencka nr 2/2008
Aktivist nr 2/2008
Machina nr 2/2008
Slajd nr 2/2008
Kaleidoscope, nr 2/2008
Mix Komiks nr 2/2008
Below Radars, 05.02.2008
Aleja Komiksu, 27.01.2008
Below Radars, 21.01.2008
Esensja, 15.01.2008
Życie Warszawy, 10.01.2008
Onet.pl, 03.01.2008
Poltergeist, 03.01.2008
Nowa Fantastyka nr 1/2008
fak dad szit, 30.12.2007
fak dad szit, 12.01.2008
Sadurski.com, 25.12.2007
Serwis Fantastyczny, 22.12.2007
Kultura Online, 22.12.2007
Radio Afera, 22.12.2007
Dziennik Polski, 20.12.2007
Gazeta Wyborcza, 18.12.2007
Esensja, 14.12.2007
Merlin, 13.12.2007
Słowem, 12.12.2007
WRAK, 12.12.2007
TVP Kultura, 11.12.2007
Dziennik, 10.12.2007
Przekrój nr 49/2007
Polskie Radio dla Zagranicy, 08.12.2007
Motyw Drogi, 04.12.2007
Aleja Komiksu, 26.11.2007
Komendant, Naczelnik, Marszałek, 14.04.2007
Gazeta Wyborcza, 29.05.2006
Carpe Noctem, 14.06.2006
Ślizg nr 2/2006
TVP Kultura, 23.12.2005
Esensja, 23.09.2005
Pierwsze wzmianki 2005-2006
 
Wojna to nie zabawa - recenzja komiksu „Niesłychane losy Ivana Kotowicza”
Podobnie jak wydana osiem lat temu „Pierwsza brygada” przedstawia fajnie wymyślony świat mieszający realia historyczne z wątkami fantastycznymi (oraz steampunkiem). Kontynuacja „Pierwszej brygady” póki co nie została zrealizowana (a jest na szczycie mojej prywatnej listy komiksów, na które nadal uparcie czekam), więc może zbiórka wśród fanów byłaby dobrym pomysłem, aby ten album powstał i został wydany? Do takich dobrych komiksów warto dołożyć swoją cegiełkę.
[ Maciej Jasiński, Gildia, 21 kwietnia 2015. Czytaj całość ]
Przywieźli węgiel
W kwietniu 2012 r. pozwoliłem sobie popełnić wpis blogowy „Zaginiony wiek dziewiętnasty”. Część zawartych tam pytań powraca w niniejszym tekœcie, przy czym wówczas bardziej zastanawiałem się jak mógłby wyglądać polski steampunk, niż jak wygląda. Wtedy na rynku nie było jeszcze powieści „Orzeł bielszy niż gołębica” Konrada T. Lewandowskiego ani „Ektenii” Emila Strzeszewskiego, ani antologii „Rok po końcu świata”. Był natomiast komiks „Pierwsza brygada” Tobiasza Piątkowskiego, Krzysztofa Janicza i Janusza Wyrzykowskiego, który spośród znanych mi rodzimych steampunkowych dokonań najbardziej przypomina klasyczny nowoczesny steampunk w stylu pop i dość łatwo może kojarzyć się z „Ligą Niezwykłych Dżentelmenów”. W komiksie Staś i Nel (już dorośli), korzystając z niezwykłych machin wyprodukowanych przez Wokulskiego, walczą ze złem, najczęściej uosabianym przez nasze historyczne demony, np. okrutnego, odpowiedznio demonicznego Kozaka. Mają z kim i o co walczyć, ponieważ w epoce, do której steampunk odwołuje się najchętniej, państwo polskie nie istniało. [...]
To, co w 2012 r. uznawałem za problem polskiego steampunku, w tej chwili wydaje mi się jego największą szansą.
[ Paweł Majka, Czas Fantastyki nr 1 (38)/2014, lipiec 2014 ]
Małpy Pana Boga. Obrazy, tom I
„Pierwsza brygada” Janusza Wyrzykowskiego, Tobiasza Piątkowskiego i Krzysztofa Janicza. Bohaterowie „W pustyni i w puszczy” spotykają Piłsudskiego. Pierwszy polski komiks steampunkowy i od razu artystyczne wydarzenie.
[ Maciej Parowski, Narodowe Centrum Kultury, 2013 ]
Pierwsza Brygada #2: Tokijski Łącznik
Na „Tokijskiego Łącznika” przyszło nam długo czekać. Biorąc jednak pod uwagę doskonały poziom, zarówno scenariusza, jak i rysunków, zmysłowy flirt z historią, steampunkowe tło i zwiększoną objętość (prawie sto stron), trzeba uczciwie przyznać, że opłacało się czekać. Ten wydany w dużym formacie i twardej oprawie tom dostarcza niezapomnianych wrażeń i czystej, niczym nieskrępowanej rozrywki. Polski komiks ponownie wznosi się na światowy poziom. Premiera już na Festiwalu Komiksowa Warszawa.
[ Jan Sławiński, Aleja Komiksu, 1 kwietnia 2013. Czytaj całość ]
Wokół „W pustyni i w puszczy”
Oprócz pełnej rozmachu opowieści o Pierwszej Brygadzie, której pierwszym tomem jest album „Warszawski pacjent”, bohaterowie „W pustyni i w puszczy” stali sie obiektem brawurowej mistyfikacji: mianowicie poprzedzająca akcję albumu dostępna tylko w Internecie seria komiksowa „Nowe przygody Stasia i Nel” została starannie wystylizowana na nieznany polski komiks z początków XIX wieku, narysowany do scenariusza samego Henryka Sienkiewicza przez Kamila Mackiewicza, i opublikowana na łamach fikcyjnego tygodnika „Piechur”. [...] Wszystkie składające się na ten imponujący projekt fabularny opowieści traktowane są z przymrużeniem oka, ale jednocześnie stanowią przykład inteligentnej gry z motywami naszej klasyki literackiej i brawurowego wpisania wzniosłej i godnej szacunku tradycji w zupełnie nowe, zaskakujące konteksty.
[ Wojciech Birek (praca zbiorowa pod red. Jerzego Axera i Tadeusza Bujnickiego,
str. 534-535), Universitas, 2012 ]
Pierwsza Brygada #1: Warszawski pacjent
Pierwszy tom „Brygady” jest... fajny. Jako steampunk daje radę, jako alternatywna historia też. [...]
Ogólnie jestem zadowolony, ale mam też nadzieję, że następne części będą lepsze i rozwiną skrzydła, bo potencjał jest. Tylko gdzie, cholera, są te następne części? Warszawski pacjent wyszedł cztery lata temu, ciąg dalszy (z innym rysownikiem) jest też na stronie „Brygady” rozpoczęty, ale nic nie słychać o wydaniu kontynuacji. Ruszta się, mości panowie!
[ Paweł Koller, Wielbiciel Spluw, 26 listopada 2011. Czytaj całość ]
Polski komiks historyczny (lata 1920-2010)
To niesamowita historia dotycząca petersburskiego i syberyjskiego epizodu z życia Józefa Piłsudskiego, który - czy to majacząc, czy wspominając - na kartach obarzkowej narracji spotyka się m.in. ze Stasiem Tarkowskim i Kalim (bohaterami powieści Sienkiewicza „W pustyni i w puszczy”. Całość akcji odbywa się w krajobrazie wyjętym wprost z którejś z powieści Juliusza Verne’a, a bohaterowie komiksu nawiązują do współczesności zarówno wyglądem (Kali), jak i słownictwem prowadzonych dialogów. [...] Komiks zebrał świetne recenzje prasowe, został też doceniony przez czytelników. „Druga Liga” oraz „Pierwsza brygada: Warszawski pacjent” to zeszyty zaplanowane jako pierwsze części serii, jednak niestety - jak do tej pory - nie doczekały się one kontynuacji. Sympatykom takiego spojrzenia na historię pozostaje jedynie czekać i mieć nadzieję zarówno zarówno na kontynuację obu tytułów, jak i rozpowszechnienie się tego gatunku w naszym kraju.
[ Bartłomiej Janicki (str. 114-115), Sui Dom Wydawnictw Naukowych, 2010 ]
Historia Polski w komiksowych kadrach
Komiks Piątkowskiego, Janicza i Wyrzykowskiego stanowi także przykład przekazu podwójnie zakodowanego. Adresowany jest nie tylko do czytelników „naiwnych”, ale także do osób o określonych kompetencjach kulturowych. [...]
Parowe pojazdy, latające machiny, futurystyczna broń odsyłają do literatury science fiction. Tuż obok nich pojawia się wizerunek Sobieskiego wzorowany na Matejkowskim „Poczcie królów i książąt polskich”, osadzone na sztorc kosy będące jednym z symboli najbardziej utrwalonych w zbiorowej świadomości narodowej, chorągiew z polskim godłem z okresu powstania styczniowego, gdzie z niezwykłą starannością odwzorowana została trójdzielna tarcza, na której widnieje polski orzeł, litewska pogoń i archanioł - symbol Ukrainy. Historia (podobnie jak literatura) staje się dla twórców komiksu źródłem motywów, tematów i obrazów, zestawianych w nowych, zaskakujących konfiguracjach.
[ Justyna Czaja (praca doktorska, str. 203-212),
Poznańskie Towarzystwo Przyjaciół Nauk, grudzień 2010 ]
Trójmiasto wielu kresek
Janusz Wyrzykowski to skromny, wywodzący się z Bydgoszczy twórca, który zasłynął przede wszystkim za sprawą autorstwa strony graficznej jednego z najciekawszych rodzimych komiksów ostatnich lat, słynnej w komiksowym światku „Pierwszej Brygady”. [...] Na poły fantastyczna historia dała Wyrzykowskiemu pole do artystycznego popisu. Pole, które zagospodarował w mistrzowski sposób. Rysownik połączył w swej pracy pełen detali rysunek realistyczny z imponującymi wizjami, zaczerpniętymi w umiejętny sposób z estetyki steampunkowej. Na dodatek na każdym kroku widać wyraźną fascynację technologiami, zwłaszcza militarnymi, owocujądą bardzo dokładnymi rysunkami przeróżnych maszyn bojowych i śmiercionośnych pojazdów. Aż szkoda, że ta ciekawie dekonstruująca - zarówno pod względem fabularnym, jak i wizualnym - polską historię seria doczekała się jak na razie tylko jednego albumu i kilku krótszych odsłon internetowych. Bo jej pomysł jest tak oryginalny, że aż się prosi o kontynuację.
[ Przemysław Gulda, Gazeta Wyborcza Trójmiasto, magazyn Sztorm,
27 stycznia 2011. Czytaj całość ]
Przedwiośnie żywych trupów
Trzeci - najmłodszy - Stanisław Tarkowski. Dziś miałby ledwie pięćdziesiąt lat, ale nie dożył wolnej Ojczyzny. Mimo żony Angielki i, jak twierdzą niektórzy, kilkuletniej służby dla Brytyjczyków przede wszystkim dla Polski żył i pracował. Po młodości w Afryce i studiach w Szwajcarii ten urodzony inżynier i architekt osiadł w Warszawie i tu projektował iście fantastyczne obiekty. Żadna z jego wizji nie miała szans urzeczywistnienia pod zaborem - tak pięknie polskie były i narodowe w swym charakterze, ale same ich plany, pocztówki z nimi były natchnieniem dla serc rodaków. Jakby tego nie dość, w zeszłym roku Naczelnik Państwa przyznał mu pośmiertnie Virtuti Militari za jakieś zaszłe przygody na Syberii, ale tych szczegółów nie znam.
[ Stefan Żeromski, Kamil M. Śmiałkowski, Przedwiośnie żywych trupów, 2010. Czytaj więcej ]
Niemrawe serie
Pozwalam sobie opublikować wysoce subiektywny przegląd świetnych polskich komiksów, które miały możliwość rozwinąć się w pełnokrwiste serie, lecz z jakichś powodów (jeszcze) tego nie zrobiły.
2. „Pierwsza brygada” (scen. T. Piątkowski, K. Janicz; rys. J. Wyrzykowski)
Steampunk bardzo polski, nie tylko dlatego, że mocno osadzony z naszej historii, lecz także dlatego, że występuje w nim cała plejada postaci z polskiej literatury XIX i wczesnego XX wieku. Seria rozwojowa, na jej stronie internetowej można znaleźć nawet plansze kolejnego albumu. Nie zmienia to jednak faktu, ze cykl składa się na razie z jednego tylko albumu wydanego w 2007, a kolejna część zaledwie majaczy na horyzoncie...
[ Hubert Kowalewski, Semiomiks, 24 listopada 2010. Czytaj całość ]
Kulturalne Czwartki: polskie TOP10!
W drugiej odsłonie naszego cyklu poświęconemu dziesięcioleciu Kultury Gniewu postanowiliśmy wybrać dziesięć najciekawszych pozycji wydawnictwa stworzonych przez rodzimych twórców.
5. „Pierwsza brygada”
Dla mnie to nie jest komiks, a inicjatywa. [...] Niejeden już komiks w Polsce miał cykl wydawniczy - eufemistycznie rzecz ujmując - bardzo nieregularny, albo też zupełnie umarł „gdzieś po drodze”, ale jedynie „Pierwsza Brygada” nigdy w mojej świadomości nie dołączyła do grupy niedokończonych opowieści. I nie mówię tego ze względu na coraz realniejszego „Tokijskiego Łącznika”. Po prostu Tobiasz Piątkowski, Krzysztof Janicz i Janusz Wyrzykowski stworzyli świat tak fascynujący, że ani przez chwilę nie byłem w stanie wyobrazić sobie, iż prędzej czy później nie doczekam się ciągu dalszego.
[ Janusz Topolnicki, Kolorowe Zeszyty nr 590, 21 października 2010. Czytaj całość ]
Leksykon polskich bohaterów i serii komiksowych, Wyd. II
Pierwsza brygada
Opublikowane w Internecie dziewięć plansz „Nowych przygód Stasia i Nel”, pochodzące rzekomo z numerów „Piechura” z 1913 r., narysował naprawdę - i to w roku 2005 - Janusz Wyrzykowski do scenariusza redaktora Retrostacji Krzysztofa Janicza i Tobiasza Piątkowskiego („Status 7”, „Górsky i Butch”). Odcinki, opowiadające o zaciekłych zmaganiach Stasia Tarkowskiego i jego sługi, czarnoskórego Kalego, z niecnym francuskim awanturnikiem Solipsem o obdarzony niezwykłą mocą diament „Biały Orzeł”, miały zainteresować odbiorców planowanym przez trójkę twórców komiksowym cyklem o przygodach rodzimych postaci literackich (Tarkowskich i Kalego z „W pustyni i w puszczy”, Wokulskiego z „Lalki” Bolesława Prusa, Korczyńskich i Bohatyrowiczów z „Nad Niemnem” Elizy Orzeszkowej) i historycznych (Józefa Piłsudskiego), walczących o wolność ojczyzny z - pozostającym wciąż w epoce silnika parowego - Cesarstwem Rosyjskim. [...]
Nasączona dyskretnym humorem barwna historia fantastyczna, realistycznie narysowana przez Wyrzykowskiego, zyskała wielkie uznanie czytelników i krytyków. Na 19. Międzynarodowym Festiwalu Komiksowym w Łodzi w 2008 r. „Warszawski pacjent” zdobył nagrodę dla najlepszego albumu komiksowego w sezonie 2007/2008.
[ Adam Rusek, Centrala, październik 2010 ]
Komiks i historia
Piłsudski spotyka Stasia i Nel
[...] Ogromny sukces komiksu w Internecie zaowocował jego kontunuacją i wydaniem albumu, który ukazał się w 2007 roku. [...] Podczas 19. Międzynarodowego Festiwalu Komiksu w Łodzi album „Pierwsza brygada: Warszawski pacjent” zdobył statuetkę Komiksusa i nagrodę publiczności za najlepszy polski komiks roku.
„Pierwsza brygada” jest jednym z licznych dowodów na to, że połączenie komiksu z historią ma wielki potencjał - choć akurat to jego wcielenie nie może być użyte jako dydaktyczna czytanka. Niebanalne historie obrazkowe, traktujące dzieje Polski jak płynną materię, z którą można eksperymentować, szybciej trafiają do młodego odbiorcy. Czy w tę stronę pójdzie rozwój polskiego komiksu historycznego? Czas pokaże.
Rysowane dzieje
Mówią Wieki: A jak oceniasz inicjatywy odbiegające od historycznych realiów, np. „Pierwszą brygadę”?
Przemysław Truściński: Świetnie. „Pierwsza brygada” może skłaniać osoby pracujące w różnych instytucjach do zastanowienia się nad tym, jak robić dobry komiks. W ogóle historie alternatywne są wspaniałym przyczynkiem do dyskusji o historii - taka wolta myślowa jest bardzo inspirująca.
[ Joanna Kalicka, Izabela Mrzygłód, Mówią Wieki nr 7 (606), lipiec 2010 ]
Powieści Henryka Sienkiewicza jako inspiracja
dla twórców komiksów
Rozdział III: Staś i Nel w steampunkowej rzeczywistości
„Nowe przygody Stasia i Nel” oraz „Pierwsza Brygada” Janusza Wyrzykowskiego, Tobiasza Piątkowskiego i Krzysztofa Janicza to całkiem nowatorska, przygodowa historia, luźno związana z Sienkiewiczowskim światem, którego bohaterami są m.in. postaci zaczerpnięte z „W pustyni i w puszczy”. Analiza tego komiksu pozwala na zbadanie swobodniejszej zabawy z literaturą autora „Krzyżaków” i ocenę jej wartości. Dodatkowo jest również okazją do przedstawienia wyznaczników i charakteru całkiem nowego kierunku zaliczanego do science-fiction, czyli steampunku, bo to właśnie w tej konwencji został wykreowany świat komiksu o Stasiu i Nel. Steampunk, choć bardzo popularny za granicą, w Polsce nie zdążył się jeszcze zadomowić. Opisywany przeze mnie komiks jest jednym z bardziej reprezentatywnych i udanych osiągnięć tego gatunku na rodzimym polu. Warto więc zwrócić na niego uwagę. Choć inspirowany dziełami z zagranicy, posiada swoisty urok oparty na stereotypach i konwencjach głęboko zakorzenionych w polskiej kulturze. [...]
Mieszanka Sienkiewicza, Prusa, Żeromskiego i podręczników do historii okazuje się nośnym, komiksowym materiałem.
[ Dorota Jędrzejewska (praca magisterska, str. 49-76), Uniwersytet Śląski, 2009
Czytaj całość - pdf 2,2 MB ]
Fantastyka alternatywna, czyli... motyl z Nazaretu
Na alternatywności, szkicowaniu innych przebiegów cywilizacyjno-technologicznych w ramach rzeczywistości już znanych, stoi steampunk. Oprócz „Lodu” (i częściowo „Wilczego legionu”) spełniających warunki tej odmiany, bardzo udane jej wcielenie znajduję w komiksie „Pierwsza brygada” Janusza Wyrzykowskiego, Tobiasza Piątkowskiego i Krzysztofa Janicza. Mamy tam Piłsudskiego, Syberię, Stasia i Nel, no i niesamowite jak na początek XX wieku wynalazki.
[ Maciej Parowski, Nowa Fantastyka nr 2 (329), luty 2010 ]
Dobre, bo polskie...
Nowatorskie (jak na polski album) połączenie fikcji, historii i wszechobecnej pary napędzającej przedziwne wynalazki, niewątpliwie pobudza wyobraźnię czytelnika, którą podpierają kadry ukazujące daleką Syberię i nie mniej mroźny Petersburg. [...]
Niestety kiedy już wydaje się, że akcja zaczyna nabierać szalonego tempa, napotykamy ostatnią stronę albumu i patetyczny toast „za wolność!”. Chyba to właśnie toast zostaje w oczekiwaniu na kolejny tom przygód „Pierwszej brygady”. I mimo tak bezczelnego rozpalenia ciekawości czytelnika co do dalszego losu postaci poznanych w „Warszawskim pacjencie” i tak należą się serdeczne dzięki za stworzenie swojskiego, prawdziwie naszego steampunku! [...]
Cieszą pierwsze namacalne dowody, że i w tej „parowej” scenerii polscy twórcy podejmują wyzwania, a rodzimy rynek (nie ryneczek!) komiksowy, mimo wielu głosów krytyki, nie pozostaje lata świetlne za resztą świata.
[ Filip Grochowina, Kreatura NG nr 25, 21 października 2009. Czytaj całość ]
Skąd czerpać inspiracje?
Pisząc „Wolsunga” inspirowaliśmy się wieloma dziełami literackimi, filmowymi i komiksowymi oraz całą masą rozmaitych gier. Poniżej przedstawiamy dzieła szczególnie warte polecenia, z których pomysły na sesje możecie czerpać pełnymi garściami.
Pierwsza brygada” (oraz jej sieciowy prequel „Nowe przygody Stasia i Nel”). Epicka opowieść o latających machinach, szalonym kozackim dowódcy i tajemniczym brytyjskim agencie. Staś Tarkowski i Józef Piłsudski w steampunkowych zmaganiach z caratem.
[ Artur Ganszyniec, Wolsung: Magia Wieku Pary, wrzesień 2009. ]
Jak ratować polskie kino?
10 rodzimych komiksów, które zasługują na ekranizację
2: „Pierwsza brygada”. Proponowany reżyser: Roman Polański z czasów „Nieustraszonych pogromców wampirów”
Polacy mają problem z rozmawianiem o swojej przeszłości. Na szczęście nie wszyscy. Nie mają go Krzysztof Janicz, Tobiasz Piątkowski i Janusz Wyrzykowski, którzy w swojej „Pierwszej Brygadzie” wykorzystują nie tylko historię, ale i arcydzieła polskiej literatury i bardzo popularny ostatnio gatunek steampunk. „Pierwsza Brygada” to szybka, błyskotliwa i widowiskowa opowieść dla inteligentnego czytelnika. A wyobraźcie sobie tylko jak niesamowite parowe machiny wyglądałaby na ekranie!
Ekranizacja tego komiksu mogłaby być pięknym zerwaniem z martyrologicznym nurtem kina polskiego. Mogłaby być dowodem na to, że w Polsce da się kręcić dobre, wciągające opowieści quasi-historyczne, nie tylko z pozycji klęczącej. Póki co nie zanosi sie na to, by ktoś po ten materiał sięgnął. Szkoda.
[ Tomasz Pstrągowski, Komiksomania, 22 września 2009. Czytaj całość ]
20 komiksów na XX-lecie III RP
A zatem, Panie i Panowie - przed Wami 20 polskich komiksów, z których możemy być dumni!
8: „Pierwsza brygada”. Pomysł tak prosty, że aż trudno uwierzyć, iż nikt nie wpadł na to wcześniej: wziąć kilka pełnych garści z przebogatej polskiej historii, dodać kilka sztandarowych postaci z polskiej literatury, doprawić szczyptą steampunku i voila! Polska „Liga Niezwykłych Dżentelmenów”, którą czyta się z wielką przyjemnością. A najlepsze, że za nami dopiero początek, więc prawdziwa zabawa (miejmy nadzieję) dopiero się zaczyna...
[ Michał Siromski i redakcja, KZ nr 57, wrzesień 2009. Czytaj całość ]
Steampunk i slapstick: o dwóch wizjach nowoczesności
w najnowszym komiksie polskim
Przejrzysty układ graficzny w żaden sposób nie komplikuje przedstawienia. Ta konwencja wynika z wyborów gatunkowych. Ma charakter analogiczny wobec chwytów dyskursu realistycznego, wykorzystywanych przez twórców powieści przygodowych, które służą, przede wszystkim, opowiadaniu zajmujących fabuł oraz przekazywaniu wiedzy. Sposób operowania kadrem, uwzględniający prawa perspektywy, logiczne następstwo sekwencji oraz właściwości kreski przyjęte przez autorów „Warszawskiego pacjenta” także nie przeszkadzają w śledzeniu toku opowieści. [...] Na czytelność tekstu w „dymkach” nie wpływają również, ze względu na niską frekwencyjność, elementy stylizacji na język przełomu wieków.
[ dr Wacław Forajter, ŚmiercionoŚni, 20 sierpnia 2009. Czytaj całość ]
„Первая бригада” Пилсудского
(„Pierwsza brygada” Piłsudskiego)
[Tłumaczenie z j. rosyjskiego] Polski komiks sieciowy o przygodach wspaniałej trójki podczas alternatywnej Pierwszej Wojny Światowej. Dlaczego nikt o nim jeszcze nie napisał?
„Pierwsza brygada” to nie klasyczny steampunk, a raczej historia przygodowa w steam-anturażu (parowe walkery i helikoptery, sterowce, inne mechanizmy), rozgrywająca się w świecie przypominającym Europę początków XX wieku. Komiks, opublikowany w stylistyce starej gazety (w lewej kolumnie znajdziecie reklamowy filmik projektu), opowiada o wyczynach trzech bohaterów, walczących o niepodległą Polskę.
[ Tochka, Steampunker.ru, 28 czerwca 2009. Czytaj całość ]
Po komiks marsz...:
„Pierwsza Brygada 2 - Tokijski łącznik”
Pierwszy tom tej steampunkowej opowieści zrobił pozytywne wrażenie na Danielu Gizickim, toteż liczymy, że twórcy nie spuścili z tonu i ich kolejny album będzie równie intrygujący. „Pierwsza brygada” bowiem to kogel mogel historii i fantastyki oraz opowieści przygodowych i szkolnych lektur. Na kartach albumu poznajemy alternatywne losy postaci dobrze znanych z historii - Józef Piłsudski, Stanisław Tarkowski, a także Kali (tak, Ten Kali) to bohaterowie tej polskiej „Ligi Niezwykłych Dżentelmenów”. Wielbiciele steampunku z pewnością bedą ukontentowani.
[ Esensja, 2 marca 2009. Czytaj całość ]
Prezenty świąteczne:
20 komiksów, których będą wam zazdrościć
„Pierwsza Brygada”. Józef Piłsudski i Staś Tarkowski razem w steampunkowej opowieści Tobiasza Piątkowskiego. Melanż zupełnie strawny i dający sporo frajdy (wbrew nazwisku scenarzysty, innego rodzaju niż w „48 stronach”). Polskimi siłami i w polskich realiach (tak jakby) też można zrobić dobry komiks rozrywkowy.
[ Esensja, 12 grudnia 2008. Czytaj całość ]
Komiks pomocą naukową?
Są komiksy, które warto przeczytać, by oprócz rozrywki dowiedzieć się czegoś o świecie. Krótkie „powieści graficzne” mogą nawet pomóc w przygotowaniach do matury. Trzeba tylko umiejętnie wybrać. Polecamy kilka wartościowych pozycji, do których warto zajrzeć.
„Pierwsza Brygada”. Napisana z tarantinowską swadą opowieść o alternatywnej historii Polski początku XX wieku. [...] „Pierwsza Brygada” jest komiksem rozrywkowym, ale znakomicie nadaje się do opracowań dotyczących wpływu ikon polskiej historii i literatury na kształt współczesnej popkultury. Tym bardziej, że według zapowiedzi wydawnictwa w kolejnych tomach pojawią sie Maria Curie-Skłodowska i Feliks Dzierżyński...
[ Perspektywy, 1 grudnia 2008. Czytaj całość ]
Piłsudski w obłokach pary
Petersburg, rok 1901. W miejscowym szpitalu psychiatrycznym jeden z pacjentów opowiada lekarzowi swoje przeżycia z Syberii. Lekarz podejrzewa, że pacjent symuluje chorobę, tym bardziej, że jego syberyjska opowieść mocno zatrąca o fantazję. [...]
Tak zaczyna się akcja jednego z ciekawszych wydanych ostatnio polskich komiksów - „Pierwszej Brygady” autorstwa Janusza Wyrzykowskiego, Tobiasza Piątkowskiego i Krzysztofa Janicza. Komiksu niezwykłego, świetnie wymyślonego i dobrze narysowanego. [...]
Sceny batalistyczne na Syberii czy też rozciągnięty na dwie strony rysunek ogromnego pancernika Wokulskiego robią wrażenie. Twórcy zapowiadają kolejne tomy, w których mają się m.in. pojawić Feliks Edmundowicz Dzierżyński i Karol Borowiecki. Aż strach pomyśleć czym zaskoczą nas autorzy, gdy akcja „Pierwszej Brygady” zostanie doprowadzona do wydarzeń wielkiej wojny...
[ Paweł Stachnik, Komandos nr 11, listopad 2008. Czytaj całość ]
Ocena: 4,5/5
Pierwsza Brygada #1: Warszawski pacjent - recenzja
Za pomysł i umiejętne użycie postaci zarówno historycznych jak i literackich scenarzystom „Pierwszej Brygady” należy się medal. Umiejscowienie ich na przełomie wieków i wplątanie w wielką polityczną aferę jest czymś, co dodaje im nowej świeżosci i pozwala spojrzeć na czytane podręczniki i lektury w innym świetle. Możemy zobaczyć jak rozwinęły się znane nam postaci i kim mogły się stać. Za pomysł zdejmijmy czapki z głów.
Co się zaś tyczy grafiki... Mój pierwszy kontakt z „Pierwszą Brygadą” wygladał tak, że otrzymałem go z innymi komiksami i rzucając pobieżnie okiem stwierdziłem, że musi to być jakiś dobrze narysowany komiks zachodni. Jakie było moje zaskoczenie, kiedy na okładce zobaczyłem znane nazwiska polskich twórców i zrozumiałem, że tak ciekawy graficznie album stworzyli Polacy.
[ Paweł Olejniczak, Valkiria Network, 26 września 2008. Czytaj całość ]
Nowe przygody Stasia i Nel
Zaintrygowani? No, to niestety - muszę Was rozczarować. Całe to wydarzenie to jedna wielka mistyfikacja. [...] Tym niemniej powstał ciekawy, innowacyjny komiks internetowy, który za darmo możecie obejrzeć na tej stronie. Polecam ze względu na oryginalne pomysły takie, jak chociażby czołg parowy o nazwie King.
Dodatkowo kontynuacja komiksu o nazwie „Pierwsza Brygada” jest jeszcze bardziej niesamowita - oto widzimy bowiem połączone siły Stasia Tarkowskiego, Kalego, Józefa Piłsudskiego, Bohatyrowicza („Nad Niemnem”), mowa jest też o Wokulskim („Lalka”), z którego wynalazków korzysta Staś. Kolejny powód, by lubić ten komiks! Polecam, bo „Nowe przygody Stasia i Nel” to kawał świetnej zabawy w stylu retro.
[ Trendyzator, 26 sierpnia 2008. Czytaj całość ]
Niedowcieleni
Trudno przecież uwierzyć, że młody Józef Piłsudski brał udział w zamachu na cara, następne pięć lat spędził na Syberii, po ponownym aresztowaniu symulował chorobę psychiczną i uciekł z petersburskiego szpitala Mikołaja Cudotwórcy, a niedługo później przez Londyn, Nowy Jork i Honolulu dotarł do Tokio, gdzie pertraktował z Japończykami w sprawie utworzenia polskiego legionu. Historia ta jest tak fantastyczna, że zainspirowała twórców komiksu „Pierwsza Brygada”, którzy umieścili Piłsudskiego wśród postaci stricte literackich. W akcji wysadzenia w powietrze rosyjskiej stoczni pancernych balonów przyszłemu marszałkowi towarzyszą m.in. Staś Tarkowski i czarnoskóry Kali. A ściga ich parowy cyborg na usługach carskiej ochrany.
[ Wojciech Wencel, Wprost nr 8, 24 lutego 2008. Czytaj całość ]
O zmiennych kolejach losu komiksu wojennego w Polsce
Powstałe dotychczas komiksy traktują opowiadane historie na poważnie, starają się zajmować znanymi wydarzeniami. Tak jakby twórcy chcieli udowodnić, że komiks to poważne medium, dojrzałe do opowiadania na serio. Z tym, że czasami brakuje im zwyczajnej pomysłowości w prowadzeniu historii i „sprzedawaniu tematu”. Nie jest tak, że ważny temat oznacza dobry komiks. A o tym twórcy zdają się zapominać.
Brakuje luzu i dystansu do tematu. Nie ma w ogóle komiksów humorystycznych ani komiksów dla najmłodszych czytelników. Jakąś jaskółką zmian może się tu okazać ostatnio wydany komiks „Pierwsza Brygada: Warszawski pacjent” (scen. Krzysztof Janicz, Tobiasz Piątkowski, rys. Janusz Wyrzykowski), utrzymany w stylistyce modnego steampunku. Jego bohaterami są postacie historyczne i literackie, m.in. Józef Piłsudski i... Staś Tarkowski.
[ Sławomir Zajączkowski, Templum Novum nr 7, marzec 2008. Czytaj całość ]
Viva Polonia! Viva libertas!
Dużo w tej recenzji wykrzykników, ale nie sposób nie emocjonować się, kiedy wśród raczej mało wyrazistych rodzimych produkcji pojawia sie perełka. Oby takich jak najwięcej! Tego nam brakowało! - chciałoby się zakrzyknąć, patrząc, jak trio Piątkowski-Janicz-Wyrzykowski pięknie bawi się narodowymi mitami. A robią to ze swadą i wyobraźnią. I nie boją się tego, że widać w ich opowieści ów „polski mesjanizm”, który jest dziś, w epoce pragmatyzmu, jakoby naszą wadą. Ale czy na pewno? Czy duma z tego, kim się jest, jak i z własnej przeszłości, jest czymś złym? To może kwestia nieco oboczna, ale zawsze będzie powracać, kiedy ktoś odważnie uderzy w narodowy ton. Bijąc w niego, autorzy nie popadają przy tym - przynajmniej jak dotąd, w pierwszym tomie - w żadne ideologiczne dysputy. O, nie! Zmierzają prostą droga ku czemuś innemu. Ku czemu, jeszcze niezbyt dokładnie wiadomo, ale i dalej szykuje się niezła zabawa. A to podstawa! Nieprawdaż?
[ Tomasz Nowak, Pro Arte nr 4 (92), kwiecień 2008. Czytaj całość ]
Ocena: 5/5
„Pierwsza brygada” album 1: „Warszawski pacjent”
Staś Tarkowski wystepujący w roli tajnego agenta w służbie Jej Królewskiej Mości? Czemu nie. Wykorzystywanie klasycznych postaci literackich na potrzeby zupełnie nowej twórczości może niektórych szokować, ale jeśli w efekcie powstaje dzieło pokroju „Pierwszej brygady”, nawet konserwatyści powinni przymknąć oko. [...]
Jako regularna seria „Pierwsza brygada” ma duże szanse zapisać się do klasyki gatunku. Rokuje na dobry awanturniczy komiks polski w klimatach steampunka. Mam nadzieję, że kolejna odsłona przygód Tarkowskiego i Piłsudskiego będzie rozwinięciem talentów twórców „Warszawskiego pacjenta”, którego wydanie zaliczyć można do jednego z większych wydarzeń na polskim rynku komiksowym w 2007 roku.
[ Jakub Syty, KZ nr 49, marzec 2008. Czytaj całość ]
Komix - recenzje
„Bo to Polska, nie elegancja Francja” - rymował kiedyś Sokół w kawałku „Tak to wygląda”. Jeśli jednak zobaczy pierwszy album „Pierwszej brygady”, będzie musiał odszczekać te słowa. Twórczy tercet w osobach Tobiasza Piątkowskiego, Krzysztofa Janicza i Janusza Wyrzykowskiego pokazał, że możemy mieć swoją Francję w Polsce. Ale nie żadne odgrzewane kotlety, a iskrzącą świeżością i oryginalnością, konkretną fabułę. [...]
„Pierwsza brygada: Warszawski pacjent” to wydawnictwo przełomowe nie tylko w polskim komiksie, ale i całej rodzimej literaturze.
[ Bartosz Sztybor, Hardkorporacja nr 1, marzec 2008. Czytaj całość ]
Kostium gatunku - recenzje
Nazwa serii („Pierwsza brygada”) jednoznacznie odwołuje się do historii Polski, świadomie nawiązuje do tematu walki o niepodległość. Autorzy rozgrywają go w bardzo oryginalny sposób. Niewątpliwie właśnie to w znacznym stopniu przyczyniło się do pojawienia się informacji o „Warszawskim pacjencie” w mediach nie-komiksowych, choć gra tu też rolę tryumfująca u nas obecnie moda „retro” (Krajewski, Lewandowski, Jacek Dukaj w „Lodzie”...). Co ważne, zaproponowana przez autorów gra z historią Polski wszystkim sie spodobała i nikt nie czuje się urażony specyficznym podejściem do osoby Piłsudskiego.
Pomysłowi na „Pierwszą brygadę” wystawiam najwyższą ocenę, a pierwszy tom uważam za całkiem udany prolog: przygodowy, sensacyjny, inteligentny. Z niecierpliwością czekam zatem na ciąg dalszy.
[ Jakub Firlit, Portal Kryminalny, 3 marca 2008. Czytaj całość ]
Marszałek jak rysowany
Komiksowa seria „Pierwsza brygada” to alternatywna biografia Marszałka Polski. Wraz ze Stasiem Tarkowskim walczą z Rosjanami dysponującymi parowymi cyborgami czy pancernymi balonami. [...]
- Nie zmienimy historii życia Piłsudskiego - mówi Tobiasz Piątkowski. - Chcemy ją jednak opisać ciekawiej, barwniej, komiksowo. W biografii Marszałka można znaleźć mnóstwo zdarzeń i sytuacji, które jeżeli tylko wysili się szare komórki, ukazują swoje drugie i trzecie dno. [...]
- Nie chcemy uderzać w patriotyczne nuty. To przede wszystkim rozrywka, mam nadzieję, że nie tylko lekka, ale także ciekawa - mówi Janusz Wyrzykowski.
[ Alex Kłoś, Gazeta Wyborcza - Stołeczna, 23 lutego 2008. Czytaj całość ]
Ocena: 5/6
Elektryzujący potencjał klasyki
To dopiero pierwsza część planowanego cyklu, ale już zapowiada się, że obok „Przebiegłego dochodzenia Ottona i Watsona” Gawronkiewicza i Janusza, będzie to najlepsza popularna seria komiksowa w Polsce. Kreatywnie przetworzone fakty i postaci z polskiej historii wymieszane z bohaterami znanych książek i steampunkową estetyką (kto nie wie o co chodzi niech sięgnie choćby po „Ligę Niezwykłych Dżentelmenów” Moore’a i O’Neilla) tworzą tu inteligentną i iście wybuchową kombinację. Zresztą komiks przypomina wspomnianą „Ligę...”, a to świadczy o klasie polskich twórców. „Brygada” wciąga od pierwszej planszy. [...] Całość jest świetnie narysowana. Umiejętnie rozplanowane kadry doskonale stopniują napięcie i narzucają intrydze szybkie tempo. Momentami są może nieco zbyt uproszczone, ale to niewielka wada, bo komiks elektryzuje rozrywkowym potencjałem, który kryje się w rodzimej klasyce.
[ Paweł Matuszek, Newsweek, 8 lutego 2008. Czytaj całość ]
Sensacyjna akcja w komiksie „Pierwsza brygada”
Sensacyjna akcja, niezwykłe machiny, postacie historyczne i literackie, a na deser Kali z dreadami. Ten komiks to pyszna postmodernistyczna gra. [...]
Ważna rola w stworzeniu tego komiksu przypadła rysownikowi, który musiał w wiarygodny i spójny sposób zwizualizować ten niezwykły świat. [...] Ale Wyrzykowski nie tylko się bawi, pokazuje także dużą komiksową klasę - widać ją choćby w sposobie dynamizowania narracji. [...] Dzięki tak szybkiemu i sprawnemu komiksowemu „montażowi” ta sensacyjna i pełna dramatycznych zwrotów akcji opowieść gna do przodu na złamanie karku i czyta się ją jednym tchem.
Nie ma wątpliwości - coraz więcej jest w rodzimym komiksie dzieł na poziomie europejskim czy światowym. A trójmiejscy twórcy mają w tym poważny udział. „Pierwsza brygada” jest na to kolejnym dowodem.
[ Przemysław Gulda, Gazeta Wyborcza - Trójmiasto, 12 lutego 2008. Czytaj całość ]
Ocena: 5/5
Steampunk po polsku
Postacie historyczne i bohaterowie powieści ożywają w fascynującej, alternatywnej rzeczywistości. [...]
Autorami scenariusza są Krzysztof Janicz i znany z „48 stron” Tobiasz Piątkowski. Napisana przez nich historia jest zaskakująca, pełna nagłych zwrotów akcji i przede wszystkim umiejętnie czerpie z polskiej historii i literatury przełomu XIX i XX wieku. Świetna jest także warstwa graficzna komiksu dzięki nastrojowym kolorom i efektownym, realistycznym rysunkom Janusza Wyrzykowskiego. Zawodzi jedynie korekta. Ta seria ma jednak potencjał, żeby dorównać takim klasykom steampunku jak komiks „Liga Niezwykłych Dżentelmenów” Alana Moore’a i film „Sky Kapitan i Świat Jutra” Kerry’ego Conrana.
[ Łukasz Chmielewski, Gazeta Studencka nr 2, luty 2008. Czytaj całość ]
Intermedia - komiks
Każda zbiorowość wytwarza własny mit założycielski, będący zlepkiem faktów historycznych, legend i baśni. Dotyczy to w równym stopniu narodów, kibiców piłki nożnej i np. fanów muzyki. Analizując taki mit można wniknąć w istotę danej społeczności. Co ciekawe, etatowymi producentami mitów są u nas twórcy komiksów. Masowo pojawiają się w księgarniach hojnie dotowane przez państwo dzieła politruków patriotyzmu o wielkich historycznych wzlotach i upadkach Polaków. Niemal żadne z tych dzieł nie odważyło się jednak podejść do dziejów Polski z pazurem, traktując je jako punkt wyjścia do spojrzenia na obecną rzeczywistość. Dlatego cieszy, że dzięki Kulturze Gniewu wreszcie ukazało się coś innego. [...]
Twórcy poruszają się w steampunkowym świecie, przyklejają bohaterom wąsy noszone przez innych, wyposażają ich w dziwne atrybuty, igrają z historią. [...] Już samo odejście od patetycznego obrazowania historii to krok w dobrym kierunku!
[ Dariusz Misiuna, Aktivist nr 2, luty 2008. Czytaj całość ]
Ocena: 5/5
Recenzje - nowości
Rewelacja! Pierwszy polski komiks, który akcję i przygodę „robi” tak, jak amerykańskie opowieści o superbohaterach, korzysta przy tym z tradycji rodzimej kultury, a na dodatek nie ma w nim zgrywów śmiesznych tylko dla autorów. [...] Świetnie narysowana historia zaczyna się w carskim szpitalu psychiatrycznym [...]
Choć „Warszawski pacjent” to pierwszy tom większej serii, już teraz widać, jak będzie ona wyglądać - najsłynniejsze postacie polskiej historii i literatury pojawią się w wyolbrzymionych na komiksową skalę rolach. Jeśli scenarzystom nie zabraknie pomysłów, za jakiś czas będzie to klasyk na miarę „Kajko i Kokosza” czy „Tytusa, Romka i A’Tomka”.
[ Tymon Smektała, Machina nr 23, luty 2008. Czytaj całość ]
Petersburg czy Syberia? czyli rojenia Pilsudskiego
W zasadzie recenzje „Pierwszej brygady” mogą być tylko entuzjastyczne, chyba że oceniający pierwszą część komiksu pt. „Warszawski pacjent” okaże się być niebywałym ponurakiem. [...] Autorski triumwirat zaproponował dzieło oryginalne, niebanalne, a przede wszystkim skrzące humorem. Komiks „Pierwsza brygada” wykorzystuje znany epizod dwóch aresztowań Józefa Piłsudskiego, jeszcze jako członka PPS i redaktora naczelnego pisma „Robotnik”. [...] Realistyczne rysunki charakteryzują się ogromną dbałością o rekwizyty i scenografię z epoki.
Na uwagę zasługują pierwszorzędne kwestie bohaterów („Nie dowcipkuj - z Polakami zawsze są problemy” lub „Twoja się odsunąć - to robota dla czarnego!”). Ujawniają one ogromny potencjał i elokwencję autorską, która może okazać się kolejnym objawniem komiksowym w Polsce.
[ Hubert Kuberski, Nowa Gildia, 6 lutego 2008. Czytaj całość ]
Steampunk po polsku
Zapowiada się kolejna znakomita polska seria komiksowa, bowiem „Pierwsza brygada” ma się składać z czterech części. [...] Wszystko zgrabnie połączone, z ładnie zawiązaną intrygą i z rozbudzonymi nadziejami na dobre kolejne tomy.
Nie sposób nie napisać o graficznej i wydawniczej stronie „Pierwszej brygady”. Janusz Wyrzykowski to jeden z młodych polskich twórców, przed którym komiksowa przyszłość rysuje się w różowych barwach (jeśli oczywiście on sam widzi swoją przyszłość w tworzeniu historii obrazkowych). W świecie scenarzystów Wyrzykowski odnalazł się bowiem znakomicie. Świetnie wyczuł klimat początku XX wieku. A że to wiek maszyn parowych i rozmaitych wynalazków, to w komiksie jest ich cała masa - od latającej kuli, przez pływające pancerne auto po olbrzymi okręt-katamaran, większy pewnie od Titanica. I choć wszelkiego rodzaju technika wymaga niezwykłej precyzji - w kresce Wyrzykowskiego czuć swobodę i lekkość.
[ Piotr Kasiński, Slajd nr 26 (65), luty 2008. Czytaj całość (str.25-26) ]
Historia alternatywna
Znakomity komiks Wyrzykowskiego, Piątkowskiego i Janicza pokonał drogę z wirtualu do rzeczywistości. Fundamentem „Pierwszej brygady” jest internetowy komiks „Śladami Stasia i Nel”. Autorzy umieścili bohaterów Sienkiewiczowskiego „W pustyni i w puszczy” w alternatywnej wizji świata XIX wieku, w którym parowe maszyny latają, a komputery oparte są na maszynach żakardowych. W nowej wersji swoich przygód Staś i Nel walczą z zaborcami. Na kartach „Pierwszej brygady” w korowodzie postaci pojawiają się Józef Piłsudski i Stanisław Wokulski z „Lalki” Prusa. W następnych tomach komiksu swoje siły połączą z Marią Skłodowską-Curie i Tomkiem Wilmowskim (bohaterem powieści Alfreda Szklarskiego).
[ Kaleidoscope nr 2, luty 2008. Czytaj całość ]
Mix komix
Pierwszy tom „Pierwszej brygady” pod tytułem „Warszawski pacjent” to po prostu kawał dobrego komiksu. [...]
Gdyby w ten sposób przedstawiane były przygody bohaterów szkolnych lektur i postaci historycznych, każdy z Was siedziałby pewnie w szkole z wypiekami na twarzy...
[ Mix Komiks nr 2, luty 2008. Czytaj całość ]
Recenzje - Pierwsza brygada #1: Warszawski pacjent
Przystepując do lektury nie trzeba koniecznie znać „Nowych przygód (Stasia i Nel)”. Czytelnik ląduje w samym środku innej awantury - będzie towarzyszył Stanisławowi Tarkowskiemu w misji sabotażowej, będzie świadkiem pościgu carskich sił zbrojnych, wreszcie pozna losy uwięzionego w warszawskiej Cytadeli Józefa Piłsudskiego. Nie zabraknie wybuchów i pojedynków, zwrotów akcji i niespodzianek.
Premierowy tom „Pierwszej brygady” to jaskółka nadziei dla polskiego komiksu skierowanego do szerokiego odbiorcy. To wysokiej klasy komiks sensacyjny, napisany z polotem, który możemy podsunąć rodzicom, pamietającym ekranizację „W pustyni i w puszczy” i dziadkom, z rozrzewnieniem wspominającym czasy Piłsudskiego (pradziadkom, niech będzie). I „Warszawski pacjent” będzie ich bawił nie gorzej niż nas.
[ Kuba Oleksak, Below Radars, 5 lutego 2008. Czytaj całość ]
Steampunk po polsku
„Pierwsza Brygada: Warszawski pacjent” nie jest ani polską Ligą Niezwykłych Dżentelmenów, ani kolejnym polskim komiksem wydanym przez Kulturę Gniewu. [...] To po prostu bardzo dobry przygodowy komiks tzw. środka. Ma wszystko czego po takim dziele oczekiwać można: wartką, wciągającą akcję, niewymuszone dialogi i przepiękne ilustracje. Poza tym jeśli wszystko pójdzie dobrze, to stanie się tytułem cyklicznym. Przede wszystkim jednak ma dostarczać rozrywki i to właśnie czyni, w najlepszy z możliwych sposobów. A teraz powiedzmy sobie szczerze: ile takich komiksów powstało ostatnio w naszym kraju i już będziemy wiedzieli dlaczego „Warszawski pacjent” jest komiksem tak wyjątkowym.
[ Paweł Panic, Aleja Komiksu, 27 stycznia 2008. Czytaj całość ]
Czysta polska rozrywka komiksowa
Niby nic wielkiego, ale serce się raduje! Nareszcie polski komiks rozrywkowy na europejskim poziomie pozbawiony artystowskiego zadęcia i undergroundowej głupoty. Choć cenię i artyzm i głupotę, a nawet nie potrafię rozstrzygnąć co bardziej, to z radością docenię też czystą polską rozrywkę komiksową. Ten album nie będzie tak samo czytelny dla odbiorcy zagranicznego, bowiem nie udzieli mu się ów intrygujący i wpajany latami duch narodu i historii. W „Pierwszej brygadzie” mamy do czynienia z pysznym wymieszaniem fikcji i historii. [...]
Zasługą scenarzystów jest sprawność i wiarygodność opowiadania, zasługą grafika jest niezła kreacja postaci i samego świata wydarzeń. [...] Mam nadzieję, że kolejne części ukażą się szybko, regularnie i co najważniejsze - zaspokoją głód dobrych polskich komiksów.
[ Adam Gawęda, Onet.pl, 3 stycznia 2008. Czytaj całość ]
Ocena: 6/6
Piłsudski i Tarkowski w jednym stali domu
Dzięki internetowej kampanii reklamowej „Pierwsza brygada” zaistniała w świadomości odbiorców na długo przed papierową premierą. Kampanii - trzeba dodać - równie nowatorskiej jak te, które promowały „The Blair Witch Project” czy Heyah. [...] Szum wokół steampunkowej fałszywki narastał aż do momentu, gdy zaczęto mówić o „Pierwszej brygadzie” (która wyewoluowała z „Nowych przygód Stasia i Nel”) jako najbardziej wyczekiwanej polskiej premierze komiksowej. [...]
„Brygada” spełnia oczekiwania. Ma to „coś” sprawiające, że może trafić nie tylko do garstki odbiorców komiksu, ale także zawojować salony literacko-filmowe. Posiada potencjał, by stać się nowoczesną lekturą szkolną, łączącą przeszłość z teraźniejszością i fantastykę z gistorią. W zalewie zachodnich produkcji miło łechce naszą dumę narodową. Wbrew obiegowej opinii, ma więcej wspólnego z historyzmem Sienkiewicza niż „Ligą Niezwykłych Dżentelmenów” Alana Moore’a. Przypomina również, jak ogromny ładunek fabularny drzemie w lekturach, które zdążyły nam już obrzydzić chybione adaptacje i program nauczania.
[ Waldemar Miaśkiewicz, Nowa Fantastyka nr 1 (304), styczeń 2008 ]
Sensu i pomysłu nie stwierdzono
Sensu bądź dramaturgii nie stwierdzono, za co najłatwiej obwinić scenarzystę Tobiasza Piątkowskiego. To kolejna jego praca, w której niezłe scenki nie tworzą wspólnej, wciągającej całości. [...] Stylowe, monochromatyczne rysunki Wyrzykowskiego, pomimo jego widocznej smykałki do scen batalistycznych, jak też pełnego zrozumienia dla ducha uprawianego gatunku, nie ratują komiksu. Z ferowaniem ostatecznych wyroków warto jednak poczekać na kolejne części, by zobaczyć, jak rozwinie się akcja.
[ Marcin Flint, Dominika Węcławek, Życie Warszawy, 10 stycznia 2008. Czytaj całość ]
Pierwsza Brygada komiksem listopada!
Goście serwisów Poltergeist i anime.com.pl po raz kolejny (trzydziesty trzeci) wybrali najlepsze tytuły miesiąca. Spośród wydanych w listopadzie komiksów na najwyższe uznanie zaslużyły: ósmy tom mangi „Fullmetal Alchemist” (manga listopada) oraz premierowy album serii „Pierwsza Brygada” (komiks listopada). Wydawcy otrzymają od nas tradycyjne dyplomy. [...]
Trwa dobra passa Kultury Gniewu. Po zwycięstwie w najbardziej prestiżowym miesiącu, czyli październiku, przyszła kolej na przedświąteczny listopad. Sukces „Pierwszej brygady” cieszy tym bardziej, iż jej narodziny śledziło wielu internetowych miłośników komiksu. Warto również zwrócić uwagę na zdecydowany styl zwycięstwa i pokonanie takich tytułów jak „Kaznodzieja” i „Wilq”.
[ Maciej Reputakowski, Poltergeist, 3 stycznia 2008. Czytaj całość, zobacz wyniki ]
Ocena: 5/6
My, Pierwsza Brygada...
Skojarzeń z „Ligą Niezwykłych Dżentelmenów” nie da się uniknąć, ale jak już czerpać z wzorca, to z dobrego, a co najważniejsze - twórczo, a nie odtwórczo. Scenarzyści „Pierwszej Brygady” wychodzą obronną ręką, przedstawiając własną historię, również intertekstualną. [...] Rysunki w komiksie bardzo dobrze pasują do fabuły i sprawnie uzupełniają prowadzenie narracji. Wyrzykowski nie ma problemów z kadrowaniem, przedstawianiem momentów dynamicznych i statycznych, czy wreszcie z oddawaniem mimiki bohaterów. [...]
Podsumowując - polecam „Pierwszą brygadę” jako komiks interesujący, sprawnie wykonany i ładnie wydany. Jako pozycję reprezentującą tzw. komiks środka (albo mainstream, zwał jak zwał), którego wciąż u nas (a właściwie wykonywanego przez „naszych” twórców) brakuje. Pozostaje tylko czekać na następny tom. No to czekam.
[ Daniel Gizicki, Esensja, 15 stycznia 2008. Czytaj całość ]
the best of polisz komiks w 2007 r.
Pierwsza ważna rzecz: „Pierwsza brygada” to fenomenalny komiks czysto rozrywkowy, główny nurt we francuskim stylu. [...]
To komiks arcypolski i to niestety wada jest... bo Brygada jest absolutnie nieprzetłumaczalna, niezrozumiała dla czytelnika nie-Polaka. No i co z tego? Niby nic, ale zarówno scenariusz jak i warstwa graficzna, w skrócie potencjał autorów, wykracza poza granice tego małego „jednotysięcznonakładowego” kraju.
[ Karol Konwerski, fak dad szit, 30 grudnia 2007. Czytaj całość ]
Jak KoLeC z Konewką
Ja już pomijam taki drobiazg, że historia opowiadana jest od środka - „Warszawski pacjent” stanowi rozwinięcie wątków pokazanych w „Nowych przygodach Stasia i Nel”. Czytelnik, który nie zna tego internetowego komiksu i nie jest wprowadzony w konwencję, dostanie oczopląsu po pierwszych kilku stronach. Piłsudski i latające machiny? Staś z „W pustyni i w puszczy”? (a gdzie Nel???) Kali z dreadami? O co w tym wszystkim chodzi???
[ Karol Konwerski, Krzysztof Lipka-Chudzik, fak dad szit, 12 stycznia 2008. Czytaj całość ]
Rok 2007 na dziesięć głosów rozpisany
To nie był rok serii, ale raczej pojedynczych albumów (z regularnością jest u nas cieniutko, nawet wśród mang). Niezręcznie jest też typować jako serię tytuł, którego pierwsza odsłona dopiero się ukazała. Jeżeli muszę: „Sandman” [...], oraz „Pierwsza Brygada” za wciągające, pełne rozmachu otwarcie, które nie pozwala bez proszków zasnąć w oczekiwaniu na kolejną część (tu powinien uczyć się partacz Ellis). [...]
Czytelnicy [...] mają coraz bardziej wyrobione gusta. Z drugiej strony przydałby się nam dobry komiks środka i sądzę, że np. „Pierwsza Brygada” wypełni tę lukę.
[ Maciej Reputakowski, Sebastian Frąckiewicz, Below Radars, 21 stycznia 2008. Czytaj całość ]
Warszawski pacjent - Recenzja
Wydaje mi się, że autorzy, tworzący do tej pory tylko komiks sieciowy, dali swoim wiernym fanom, i nie tylko, idealny prezent. Oryginalna kreska i ciekawa fabuła składają się na sukces „Pierwszej brygady”.
Nie mam nic do zarzucenia temu zeszytowi, a myśl o kolejnych trzech lub czterech częściach napawa optymizmem. Opowieść Tobiasza Piątkowskiego i Krzysztofa Janicza to kawał dobrego, przygodowego komiksu. Autorzy wracają do korzeni - nie usiłują za pomocą obrazkowych historii moralizowac narodu, spod planszy ich komiksu nie wypelzają po zmroku wielkie idee. Ich komiks bawi. I uczy. Bo choć mija się z tak zwaną prawdą historyczną, to czegoś się można w trakcie jego lektury dowiedzieć.
[ Michał Kmiecik, Serwis Fantastyczny, 22 grudnia 2007. Czytaj całość ]
Pierwsza brygada - recenzja komiksu
No cóż, po przeczytaniu tej zgrabnej historii rozmarzyłem się. Ach! Jak to by było pięknie, gdyby to było możliwe. Pewien bogaty polski kupiec zamiast robić prezenty swojej nieszczęśliwej miłości wspierałby finansowo ruch narodowo-wyzwoleńczy, pomagając z całych sił spiskowcom i (jak teraz by niektórzy ich nazwali) terrorystom, w tym Józefowi Piłsudskiemu. Najjaśniejsza Rzeczpospolita rosłaby w siłę dzięki odważnym i inteligentnym bohaterom, znanym nie tylko z historii, ale i literatury. [...]
Ja w każdym razie polecam Wam „Pierwszą brygadę”. Ten komiks ma coś z Sienkiewiczowskiej trylogii. Co? Już piszę. Też powstał ku pokrzepieniu polskich, komiksowych serc. Czekamy na więcej steampunku w wydaniu tych trzech panów. Więcej i odważniej, bracia Sarmaci!
[ Jarosław Marcin Chudzik, Sadurski.com, 25 grudnia 2007. Czytaj całość ]
Pierwsza Brygada - o historii z przymrużeniem oka
Już na pierwszy rzut oka widać, że mamy do czynienia z rasowym - i bodaj pierwszym w Polsce - komiksowym steampunkiem. [...] Problem w tym, że historia z tym gatunkiem na zachodzie potoczyła się zupełnie inaczej, niż u nas. [...] Groby powstańców styczniowych i syberyjscy katorżnicy - to były polskie tematy, więc gdzie tam wynalazki i awanturnicze historie szalonych wynalazców? I tutaj z odsieczą przychodzi nam „Pierwsza brygada”, która tę lukę w historii dzielnie próbuje zapełnić.
Być może twórcy „Pierwszej brygady” ryzykują posądzeniem przez historycznych ortodoksów o bezczeszczenie narodowych ikon. Mnie osobiście trudno sobie wyobrazić lepszą lekcję historii. W czasach kiedy nawet IPN bierze się za wydawanie komiksów historycznych, gdzie trudno się rozeznać co jest faktem historycznym, a co już patriotyczną propagandą - tutaj od początku do końca wiemy, że chodzi o fikcję i zabawę konwencją. A i tak jestem przekonany, że każde dziecko, nawet to, które ma na bakier z historią, po przeczytaniu „Pierwszej brygady” zainteresuje się kim był naprawdę ów komiksowy Józef Piłsudski.
[ Tomasz Chwastek, Kultura Online, 22 grudnia 2007. Czytaj całość ]
Ocena: 5/6
Second life Piłsudskiego
Tak jak w powieści „W 80 dni dookoła świata” mamy tu nagłe zwroty akcji, niesamowite wynalazki i galerię świetnych bohaterów. Większość z nich nosi zresztą nazwiska znane z książek, pomników i podręczników. Autorzy potraktowali je z ironią i swobodą, dali im drugie życie, może bez patriotycznych uniesień, za to barwne i atrakcyjne. Jednocześnie udowodnili, że przed historią wcale nie trzeba klękać, a polska kultura i tradycja literacka mogą być cały czas atrakcyjne i równie dobrze funkcjonować w wersji pop. Jest to zresztą popkultura wysokich lotów.
Janicz, Wyrzykowski i Piątkowski doskonale żonglują konwencjami, cytatami i grają naszą zbiorową wyobraźnią, drażniąc się z nią na każdym kroku. Klasę tego komiksu wyznacza także warstwa graficzna. [...] „Pierwsza brygada” to jeden z tych komiksów, który podnosi poprzeczkę polskim twórcom i ma szansę przekonać do siebie nie tylko fanów tego gatunku.
[ Sebastian Frąckiewicz, Przekrój nr 49 (3259), 6 grudnia 2007. Czytaj całość ]
Ale mi się objawiło
Album świetny. Steampunk w czystej postaci a przy tym zrobiony na polskim bulionie (Tarkowski i Kali, Piłsudski i Bohatyrowicz). Janicz i Piątkowski naczytali się po uszy i umiejętnie przetrawili to, co wyczytali, po czym wydalili z siebie coś naprawdę smacznego. Wyrzykowski zaś udowodnił, że można w Polsce jechać zdrowym rysunkowym mainstreamem.
[ Kamil M. Śmiałkowski, Słowem, 12 grudnia 2007. Czytaj całość ]
Ocena: 5/6
Pierwsza brygada, tom 1. Warszawski pacjent
Trudno oprzeć się porównaniom z „Ligą Niezwykłych Dżentelmenów” Alana Moore’a. Autorzy najwyraźniej chcieli pokazać, że Polak też potrafi tworzyć komiksy steampunkowe. I udało się. Daleką Azję z przełomu XIX i XX wieku zapełniają latające machiny i cyborgi, a po morzach pływają monstrualne parowce-katamarany. [...] O ile ciekawszą lekturą byłoby „Nad Niemnem”, gdyby Orzeszkowa wiedziała co tak naprawdę stało się z Bohatyrowiczem i Korczyńskim! [...]
Wyrzykowski, Piątkowski i Janicz postanowili jednak nie pisać historii alternatywnej. Zderzają kreacje pozytywistycznych prozaików z prawdziwymi życiorysami, wypełniając luki w tych ostatnich zapierającymi dech w piersiach przygodami. Oby tego tchu wystarczyło na kolejne tomy serii.
[ Marcin Tumidajski , Dziennik Polski, 20 grudnia 2007, dodatek Magnes. Czytaj całość ]
Neverland
To jest to, o co chodziło. Wreszcie jest komiks, który bawi, w którym można doszukiwać się szczegółów i ukrytych tekstów i podtekstów, który jest dość głęboko osadzony w tym, co znamy ze szkoły, ale przedstawia to bez zadęcia, bez klęknięcia i wznoszenia wysoko oczu w podziwie nad naszą tradycją i kulturą (którą szanować trzeba). Mamy po prostu rzecz znakomitą, którą Wam gorąco polecam. [...]
Koniecznie musi się znaleźć na Waszych półkach, bo warto zobaczyć, że Polacy też mogą robić ciekawe komiksy, na które komiksy francuskie, belgijskie, czy szwajcarskie nie muszą patrzeć z góry.
[ Michał Czapski, Radio Afera, 22 grudnia 2007 ]
Nieznane przygody marszałka Józefa Piłsudskiego
Ukazał się znakomity komiks. [...] „Pierwsza brygada” to pierwsza w Polsce w pełni udana opowieść steampunkowa, w której pojawiają się postacie historyczne i literackie.
Pierwszy tom serii ustawił poprzeczkę naprawdę wysoko. Komiks deklasuje bowiem większość polskich popularnych komiksów. Historia opowiedziana jest z rozmachem, ale bez zbędnego efekciarstwa. Świetny scenariusz Janicza i Piątkowskiego znakomicie ilustrują precyzyjne rysunki Janusza Wyrzykowskiego, utrzymane w odcieniach sepii lub (w przypadku syberyjskich wspomnień Piłsudskiego) szarości i błękitu. A z pewnością autorów stać na jeszcze więcej.
[ Jakub Demiańczuk, Dziennik, 10 grudnia 2007. Czytaj całość ]
Ocena: 4/5
Hej, kto Polak do czytania!
Po Boy-owsku odbrązowiony, z patyny obdarty Józef Piłsudski, do społu z [sic!] Stasiem Tarkowskim, Kalim, polską szlachtą w samym środku wartkiej akcji, gdzieś na Syberii. To się samo czyta. A apetyt na kolejne tomy tylko wzrasta z przewracanymi kartkami. Do tego latające machiny, pościgi, strzelaniny. Alternatywny świat i jego alternatywna historia. „Pierwsza brygada: Warszawski pacjent” to bez wątpienia najlepsza propozycja w polskim komiksie mainstreamowym od lat. Postacie historyczne i literackie uwikłane w wydarzenia, których wymyślenia nie powstydziłby się sam arcymistrz Moore.
[ Michał Wróblewski, Merlin, 13 grudnia 2007. Czytaj całość ]
Steampunk polsko-syberyjski
W tamtym komiksie („Nowe przygody Stasia i Nel”) Staś Tarkowski zbił w kolonialnej Afryce fortunę. [...] Kali został zaś typowym Afropolakiem - nosi dredy i mówi specyficznym slangiem, z grubsza przypominającym dziewiętnastowieczny polski hip-hop, gdyby takowy istniał.
W „Pierwszej brygadzie” Staś i Kali spotykają na Syberii Piłsudskiego, wplątując go od razu w wielką aferę, w której pojawiają się tajne bronie szykowane dla Rosjan przez Geista, Kali jako Afropolak napotyka zaś godnego siebie przeciwnika - Kozaka-cyborga. Jeśli wierzyć obietnicom na okładce, to dopiero pierwszy tom całego cyklu, w którego dalszych odcinkach mają się pojawić m.in. Feliks Dzierżyński i Karol Borowiecki. Twórcy „Pierwszej brygady” z zuchwałością ocierającą się o bluźnierstwo tworzą więc własny kolaż złożony z ikon naszej historii.
A przecież heroizmowi Piłsudskiego na Syberii takie podejście nie uwłacza - najwyżej go uwspółcześnia.
[ Wojciech Orliński, Gazeta Wyborcza, 18 grudnia 2007. Czytaj całość ]
To nie miał być komiks dla garstki erudytów (wywiad)
Józef Piłsudski, Kali, a także Stanisław i Nel Tarkowscy razem? Ależ owszem! Komiks „Pierwsza brygada: Warszawski pacjent” jest już dostępny w księgarniach [...]. Postanowiliśmy przepytać autorów całego zamieszania...
Skąd pomysł na takie zestawienie bohaterów i dlaczego akurat tych bohaterów? Czy nie obawialiście się, że znajdzie się wielu malkontentów pomstujących na „zbrukanie” postaci literackich i historycznych?
[ Daniel Gizicki, Esensja, 14 grudnia 2007. Czytaj całość ]
Studio Kultura - Informacje
„Warszawski pacjent”, otwierający cykl „Pierwsza brygada”, wyłamuje się z kręgu historycznych komiksów okolicznościowych, na które zapanowała prawdziwa moda. Opowieść Wyrzykowskiego, Piątkowskiego i Janicza zaskakuje swobodnym podejściem do dziejów i nie boi się mieszać bohaterów fikcyjnych z rzeczywistymi.
Ten komiks na szczęście ucieka od historyczności w kierunku permanentnego wyzyskania bohaterów historycznych dla rozrywki. I chwała mu za to, bo martyrologii mamy w komiksie dość, i niestety najczęściej słabo robionej.
[ Marta Perchuć-Burzyńska, Adam Gawęda, TVP Kultura, 11 grudnia 2007 ]
Recenzje - „Pierwsza brygada”
Co tu wiele pisać: „Warszawski pacjent” to najciekawszy polski komiks sensacyjny, jaki czytałem od wydania „Overloadu”. Autorzy pierwszorzędnie wrzucili bohaterów historycznych i literackich w wir wykreowanych przez siebie wydarzeń, a na dodatek wyposażyli ich w cały arsenał fascynujących gadżetów spod znaku steampunka.
A co poza zabawkami? Wartka akcja, błyskotliwe dialogi, płynnie prowadzona narracja, wciągająca intryga. [...] Natychmiast chce się przeczytać kolejne odcinki. Ale zanim one powstaną będzie można wracać do „Warszawskiego pacjenta”, by sycić oczy maszynami parowymi i wszystkim innym, co w bardzo lekkim stylu narysował Janusz Wyrzykowski.
[ Jarek Obważanek, WRAK, 12 grudnia 2007. Czytaj całość ]
Józef Piłsudski kontra Zabójcze Machiny Parowe (wywiad)
W steampunkowym świecie nigdy nie skonstruowanych maszyn parowych, wydarzenia historyczne mieszają się z fikcją, a losy Piłsudskiego łączą się z losami postaci literackich. Autorzy komiksu, Tobiasz Piątkowski, Krzysztof Janicz i Janusz Wyrzykowski śmiało pokazują alternatywną wizję historii, która zaciekawi zarówno młodzież, jak i starszych czytelników.
[ Przemysław Pawełek, Polskie Radio dla Zagranicy, 8 grudnia 2007. Słuchaj całości ]
Pierwsza brygada - Warszawski pacjent
„Warszawski pacjent”, pierwsza i mam głęboką nadzieję, że nie ostatnia, część cyklu to 44 strony bombowego komiksu, z czego w internecie mogliśmy przeczytać zaledwie kilka plansz, więc dostajemy do rąk świeży, premierowy materiał. [...] Od strony graficznej jest świetnie, sepie i błękity nadają komiksowi interesujący klimat, choć nie dają już tej szansy na mistyfikację znaną z sieci. Zabawy z kanonem lektur szkolnych, postaciami historycznymi również wypadają całkiem zgrabnie. Steampunkowa atmosfera jak i pomysły techniczne mocno kojarzy mi się z jednym z moich ulubionych filmów, czyli „Sky Kapitan i Świat Jutra”. Cała nadzieja w tym, że na następną część nie trzeba będzie zbyt długo czekać.
[ Konrad Hildebrand, Motyw Drogi, 4 grudnia 2007. Czytaj całość ]
„Pierwsza brygada” na dywaniku - wywiad z twórcami
„Pierwsza Brygada” przybędzie już w przyszlym miesiącu. O tym jaką drogę odbył komiks od wydania internetowego do albumu, pomysłach i niezwykłej historii RP opowiadaja Krzysztof Janicz, Tobiasz Piątkowski i Janusz Wyrzykowski.
[ Karol Wiśniewski, Dariusz Cybulski, Grzegorz Ciecieląg
Aleja Komiksu, 26 listopada 2007. Czytaj całość ]
Staś, Nel i roboty na parę
Internetowych komiksów w Polsce powstało dotąd wiele, ale mało było wśród nich rzeczy „do poczytania” - przeważały krótkie kilkuobrazkowe impresje. Ciekawym wyjątkiem jest „Pierwsza Brygada” publikowana w steampunkowym serwisie Retrostacja.
Mam nadzieję, że komiksy z tego cyklu doczekają się w końcu wydania papierowego. Jeśli nie znajdzie się wydawca komercyjny, przydałoby się tu wsparcie Ministerstwa Edukacji - i mówię to bez ironii. Steampunkowy komiks to ciekawy sposób opisania tradycji polskiej walki o niepodległość językiem współczesnej kultury masowej.
[ Wojciech Orliński, Gazeta Wyborcza, 29 maja 2006. Czytaj całość ]
Recenzje komiksowe
Autorzy projektu, Tobiasz Piątkowski, Janusz Wyrzykowski i Krzysztof Janicz, dokonali naprawdę fajnej i wciągającej stylizacji. [...] „Nowe przygody...” są przede wszystkim kapitalną zabawą schematami i konwencjami (a z tego słynie przecież Piątkowski, autor scenariuszy m.in. do „48 stron”). Więc zamiast chwalić, zapraszam Was na stronę „Piechura” - tu znajdziecie wszystkie „odnalezione” odcinki komiksu, więcej informacji o projekcie i jeszcze parę niespodzianek. A zakończę apelem do wydawców (a nuż któryś przeczyta): bardzo proszę o wydanie „Nowych przygód Stasia i Nel” w formie papierowej, do tego z pełnym zachowaniem stylistyki. Murowany hit.
[ Jakub Demiańczuk, Ślizg nr 2 (122), luty 2006 ]
Kali ratuje Piłsudskiego
Totalny melanż, pomieszanie historii i fikcji literackiej, wręcz obrazoburstwo! To szarganie symboli! - zakrzykną oburzeni obrońcy świętości narodowych? A może nie. Przynajmniej ja nie widzę ku temu powodów. Co prawda postać Piłsudskiego pokazana jest tu nieco szokująco, dla przyzwyczajonych do jedynie pomnikowych wizerunków Komendanta, ale w moim odczuciu, z sympatią i szacunkiem. Cały zamysł Panów Tobiasza Piątkowskiego, Krzysztofa Janicza i Janusza Wyrzykowskiego wydaje się karkołomny, wręcz szokujący, ale na tym właśnie polega jego siła. Obok postaci historycznych jak Piłsudski, Skłodowska, Dzierżyński czy Ciołkowski, pojawiają się bohaterowie znani chociażby z „Lalki” czy „Ziemi Obiecanej”. Mało tego, wszyscy oni są mocno podrasowanymi na modłę steampunkową, superbohaterami. Posiadają tajemne moce, poruszają się i walczą w futurystycznych machinach, a ich przygody niczym nie przypominają nudnych lektur szkolnych, tylko wyśmienitą literaturę akcji.
Wywiad z twórcami „Nowych przygód Stasia i Nel”
Zdajecie sobie chyba sprawę z tego, że stworzyliście dzieło, które już teraz można nazwać „kultowym” nie tylko dla komiksu internetowego, ale komiksu polskiego w ogóle.
[ Paweł Deptuch, Carpe Noctem, 14 czerwca 2006. Czytaj całość ]
Studio Kultura - Informacje
Staś i Nel żyli długo i szczęśliwie, a po całym świecie podróżowali swoim statkiem kosmicznym. Ten zaskakujący scenariusz wydarzeń stworzyli autorzy komiksu „Nowe przygody Stasia i Nel”. Komiks rzekomo kontynuuje, a tak naprawdę bezceremonialnie przetwarza powieść Sienkiewicza. [...] Utrzymany w duchu prawie kawaleryjskim, pasuje do sienkiewiczowskiego stylu. Na razie komiks żyje wyłącznie w Internecie, jednak oryginalność pomysłu sprawia, że szanse na wydanie drukiem rosną.
[ Marcin Sawicki, TVP Kultura, 23 grudnia 2005 ]
Komiks przekracza granice medium
„Nowe przygody Stasia i Nel” to znakomity przykład komiksu, który dzięki inwencji swoich twórców przekracza granice tego medium. Oddziaływuje na czytelnika nie tylko poprzez historię opowiadaną na planszach, ale wpisuje się również w szerszy kontekst, w tym wypadku historyczny i naukowy. Granica pomiędzy fikcją, a rzeczywistością zaciera się potęgując wrażenie wiarygodności. Niezależnie od tego, czy twórcami kierowała chęć wypromowania swojego komiksu w nietypowy sposób, czy raczej względy eksperymentalne i artystyczne, nasza wyobraźnia pracuje intensywniej. I o to chodzi.
[ Marcin Herman, Piotr Niemkiewicz, Esensja, 23 września 2005. Czytaj całość ]
Staś, Nel i pasjonaci
Nie trzymamy Was dłużej w niepewności - cała rzecz jest umiejętną mistyfikacją. Bardzo dobrze przeprowadzoną, ale jednak mistyfikacją. Poza tym komiks jest bardzo ładnym - i bardzo polskim przykładem umiejętnego wejścia w steampunkową konwencję. Postać superbohatera - wielkiego polskiego wynalazcy, zaszytego w swojej kryjówce, jest tu doskonale połączona z charakterem domniemanego pisma „Piechur”, ponoć wychodzącego w konspiracji dla pokrzepienia serc Polaków pod austriackim zaborem. Czarno-biała stylistyka, wyraziste postacie, tajemnica i wielkie nazwiska jako wabik - ten komiks ma wszystko, czego potrzeba do odniesienia sukcesu!
[ Heyah Niusy, 28 października 2005 ]
Comics online, czyli komiksy na linie
Najlepsiejszy komiksik w sieciuni.
Ruszyła maszyna po szynach... z impetem! Najważniejsze wydarzenie w komiksie sieciowym w jego historii! No, dobra... trochę się zagalopowałem, hieroglify były jednak ważniejsze.
[ Komiks Times, 22 marca 2006 ]
Nowe przygody Stasia i Nel
Kto wie, może nawet lepsze od sienkiewiczowskiego pierwowzoru?
[ Joe Monster, 10 listopada 2005 ]
Nel Tarkowska - Miss Festiwalu
„Nowe przygody Stasia i Nel” szturmem zdobywają rynek. Główna bohaterka kobieca odjechała z Fanaberyi ekskluzywnym modelem samochodu, po tym jak została wybrana Miss Festiwalu [XVI Międzynarodowy Festiwal Komiksu w Łodzi]. To kolejny dowód na dużą popularność serialu w stylu retro publikowanego na stronach Retrostacji.
[ eMeFKa NEWs nr 3 (14), 9 października 2005. Zobacz zdjęcie ]
Poprzedni
Powrót na stronę główną.
Następny
 © Tobiasz Piątkowski, Janusz Wyrzykowski, Krzysztof Janicz 2005-2008 | RETROSTACJA | KOMIKSY | KONTAKT |  RSS