STEAMPUNKOPEDIA2 chronologia · wstęp |
CHRONO
|
![]() |
| |
||
Czterdzieści lat minęło
Co właściwie było początkiem steampunku? Zadawałem sobie to pytanie od chwili, gdy natknąłem się na "Queen Victoria's Bomb" Ronalda Clarka (1967), powieść ewidentnie steampunkową, ale znacznie wcześniejszą niż "The Warlord of the Air" Michaela Moorcocka (1971). Rozpocząłem więc regularne wykopaliska, sięgając w coraz to dziwaczniejsze miejsca, jako że granice steampunku są równie nieostre, co granice fantastyki w ogóle. I tak dotarłem do roku 1965, czyli do pierwszego odcinka telewizyjnego serialu-tasiemca made in USA "The Wild Wild West" oraz do zwariowanych komedii "Ci wspaniali mężczyźni w swych latających maszynach" i "Wielki wyścig". Rok 1965 okazał się datą magiczną, przed którą, jak mawiają Rosjanie, nikogo i niczego nie było. Wcześniej był natomiast film (choć nie steampunkowy), który bardziej, a w każdym razie inaczej niż wielkie disneyowskie adaptacje Verne'a rozbudził zainteresowanie XIX-wieczną scientific romance. Mówię tu o czeskim "Diabelskim wynalazku" ("Vynalez zkazy", Grand Prix na wystawie Expo w Brukseli, 1958), nakręconym przez Karela Zemana zupełnie tak, jakby zrobił to sam George Melies w pierwszych latach istnienia kina. Bez względu na to, czy za podwaliny steampunku uznamy czeski film czy amerykański serial, jedno jest pewne: definitywnie musimy pożegnać się z sympatyczną teorią o czysto brytyjskich korzeniach gatunku.
Efektem ubocznym tych moich poszukiwań stała się gigantyczna lista, będąca pierwszą, o ile mi wiadomo, próbą chronologicznego uszeregowania steampunku. W chwili publikacji spis liczył niemal 500 pozycji, a obecnie już 3000. W lipcu 2007 roku "Chronologia" została podzielona na dwie części: steampunkową (XIX wiek) i dieselpunkową (20-lecie i II wojna światowa), pod wływem wyraźnego podziału steampunku na nowe podgatunki. I choć nie mam złudzeń co do kompletności spisu, to dzięki Waszej pomocy, drodzy internauci (piszcie!), powoli udaje się wypełnić wszystkie białe plamy, wyprostować błędy i stworzyć prawdziwe steampunkowe kompendium.
Na podstawie "Chronologii" wyraźnie widać istną eksplozję steampunku w ostatnich latach. Ja jednak chciałbym zwrócić uwagę na inne, mniej widoczne, choć równie ciekawe zjawisko: stale rosnący udział steampunku frankofońskiego. I to już nie tylko w komiksach, ale we wszystkich mediach. Wprawdzie nadal ton nadają Anglosasi, ale od kilku lat co czwarty steampunkowy utwór powstaje w języku francuskim (a tylko co dziesiąty w innym). Francuzi znaleźli zresztą własny przepis na steampunk - mniej Wellsa, mniej Verne'a, ale zdecydowanie bardziej Noir. "Miasto zaginionych dzieci", "Vidocq" i "Braterstwo wilków" stanowią znakomite przykłady kierunku ich poszukiwań, a także wpływu jaki ta nowa poetyka wywiera na cały gatunek. Natomiast wśród naszych autorów chyba tylko Andrzejowi Pilipiukowi udało się stworzyć coś, co mogłoby stać się zalążkiem "szkoły polskiej" ("Mars 1889 r."). Krzysztof Janicz, sierpień 2003 - maj 2009 |
| << STEAMPUNK DIESELPUNK >> |